Witaj na Shadows of the Sun !!!

Witaj na SHADOWS OF the SUN, blogu o muzyce "przeważnie" metalowej na którym zamieszczam recenzje albumów, demówek, koncertów, dvd i w ogóle wszystkiego co tylko tylko z nią związane.
Jest to jakby jego reaktywacja ponieważ z braku czasu musiałem porzucić pierwotny projekt. Myślę że teraz uda się bez problemów kontynuować to co zacząłem i co jest moją pasją.

Życzę miłej lektury...

Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 października 2010

REBELLION TOUR VOL. II, Decapitated, Hate, Christ Agony, Vedonist, Nammoth, Nerve - koncert

REBELLION TOUR VOL. II
Decapitated, Hate, Christ Agony, Vedonist, Nammoth, Nerve

Częstochowa 23.10.2010 (Klub Zero)

Zapowiadał się świetny koncert mimo, że nie jestem jakimś szczególnym fanem wyżej wymienionych zespołów to i tak byłem bardzo podekscytowany. 6 w większości death metalowych zespołów na jednej scenie musiało dać zajebisty pokaz. Chociaż 3-4 w zupełności by wystarczyły. Trochę się na koncert spóźniłem bo do ostatniej chwili nie wiedziałem czy dam rade pójść, ale się udało i jestem bardzo zadowolony, że tak się stało. Bilety kosztowały 35zł, a w dniu koncertu 45zł, zaczęli punktualnie czyli o 18 co mnie akurat zdziwiło. Gdy wszedłem do Klubu Zero bo tam akurat grali (i chyba dobrze) tłumów nie zastałem. Większość kapel pochodzi z Polski oprócz Nerve którzy pochodzą z Włoch i zagrali na samym początku. Niestety nie miałem okazji ich dłużej posłuchać bo akurat kończyli gdy wchodziłem, ale chyba wiele nie straciłem bo pod sceną było dość pusto.

Po krótkiej przerwie na scenę wkroczył Nammoth i dał naprawdę zajebisty pokaz. Wokalista ryczał i nawoływał ludzi żeby podeszli bliżej mimo, że bez powodzenia to i tak scena ledwo wytrzymywała. Nammoth to dość nowy zespół, nie wydali jeszcze żadnej płyty, ale warto ich śledzić bo graja naprawdę genialnie. Na nich się ani trochę nie zawiodłem jak zresztą na żadnym z zespołów, ale byli naprawdę w czołówce tego wieczoru. Pod koniec pod sceną kilka osób zaczęło przynajmniej robić dobre wrażenie.

Następnie wyszedł Vedonist czyli death zmieszany z thrash metalem. Dali z siebie wszystko, występ był równie udany jak Nammoth. Nigdy ich wcześniej nie słyszałem ale dali czadu. Pod sceną też zaczęło się w końcu coś dziać, publika zaczęła się rozkręcać. Większość zespołów grała w okolicach 30 minut po 4-5 utworów co w zupełności wystarczało.


Po kolejnej przerwie technicznej na scenie pojawił się bardziej znany Christ Agony. Tłum żywiołowo zaczął skandować "napierdalać, napierdalać!" i tak też było. Melodyjny black w ich wykonaniu był ucztą dla uszu. Wokalista zaczął nawet żartować tekstami w stylu "starczy już tych ballad, czas zacząć napierdalać" widać chciał nawiązać większy kontakt z publicznością i udało im się.

Tuż po nich na scenie zawitał Hate przed występem zmieniając lekko dekorację, dodając własne emblematy. Wszyscy członkowie zespołu mieli również jak przystało na black metalowy zespół twarze pomalowane na biało. Niesamowicie to dodawało klimatu tak samo jak intro oraz cały ich występ, może nie ruszali się jakoś specjalnie na scenie, ale muzycznie było super. Był to chyba najbardziej klimatyczny i pewnie dlatego, że inny niż reszta występ do tej pory. Podczas ich występu stroboskop zaczął tak napieprzać, że aż zaczynały boleć oczy...

Na sam koniec na scenę wyszedł gwóźć programu czyli Decapitated. I myslałem, że to oni będą gwiazdą tego wieczoru, ale chyba niestety tak nie było. Tłum bawił się wyśmienicie, nawet ochrona zaczęła interweniować i w sumie mnie też się bardzo podobało, ale jakoś nie mogę znieść wrażenia że było tylko dobrze. Naprawdę fajnie wypadł kawałek "Spheres of Madness". Cały koncert zakończył się w okolicach godziny 23. Mieliśmy zatem 5cio godzinny pokaz zajebistego metalowego grania na który warto było się wybrać. Nie spodziewałem się, że tak mi się spodoba i do jasnej cholery chcemy u nas więcej takich koncertów!

Trailer koncertu: http://www.youtube.com/watch?v=k0F4ObpONr0
[zdjęcia zostały zapożyczone z serwisu www.metalnews.pl]

sobota, 15 listopada 2008

Falkenstein - Urdarbrunnen (2008)


"Urdarbrunnen" jest kolejnym albumem niemieckiego zespołu Falkenstein. Wszystkie utwory zespołu są w ich ojczystym języku co uważam za ogromy plus z racji chociażby mojego zamiłowania do niemieckich wokali, ale również dlatego że bardzo dobrze spisują się w tej roli.
Najnowszy album to 14 utworów trwających znacznie dłużej bo aż 60:18 minuty. Jest mocny, perfekcyjny i przede wszystkim pięknie zagrany z jeszcze bardziej różnorodnymi instrumentami. Muzycznie album sięga od akustycznych ballad poprzez wojenne pieśni ludowe aż do mrocznego naturalnego mistycyzmu, pogaństwa i rytuałów z alpejskich regionów.
Można by pomyśleć że wydanie drugiego albumu w tym samym roku co album debiutancki nie przyniesie nic dobrego, ale widać panowie mieli dużo pomysłów które nie zostały wykorzystane w pełni. Uważam że "Urdarbrunnen" jest jeszcze lepszy niż i tak wspaniały "Heiliger Wald" który wybija się ponad inne tego typu projekty. Słuchanie go to czysta przyjemność płynąca z czystej i odprężającej pogańskiej muzyki. Polecam bez dwóch zdań!
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.falkenstein-musik.de/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/falkensteinfolk

wtorek, 30 września 2008

Falkenstein - Heiliger Wald (2008)


Falkenstein jest młodym pogańskim zespołem pochodzącym z Niemiec. Grają pagan/folk metal z elementami neofolku. Muzyka kieruje się w stronę mistycznej natury i starożytnych miejsc kultu, nawiązuje do pogańskich przodków i naturalnej religii.
Album "Heiliger Wald" składa się z 9 utworów trwających 32:19 minuty i jest to ich 2 album. Muzyka to klasyczny pogański neofolk z najlepszymi tradycjami i tekstami o świętych drzewach i lasach, starożytnymi opowieściami odległych czasów i dawno zapomnianymi rytuałami. Falkenstein jest bardzo unikalnym i wybitnym zespołem nowego pokolenia które wie jak zagrać na instrumentach i zaśpiewać ballady skrywane pod skórą każdego poganina i muzyki ludowej.
Może jest on trochę nużący ze względu na jednostajne tempo wszystkich utworów, ale takie było zamierzenie i należy go słuchać w całości za jednym zamachem. Dopiero wtedy można docenić jego potęgę i moc tego wyśmienitego albumu bo tylko wtedy zapewnia powrót w dawne, starożytne czasy. Naprawdę polecam bo jest to coś niezwykłego...
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.falkenstein-musik.de/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/falkensteinfolk

niedziela, 28 września 2008

Falkenbach - Heralding: The Fireblade (2005)


Falkenbach jest niemieckim viking/folk metalowym zespołem założonym w 1989 roku. Jedynym jego stałym członkiem jest Vratyas Vakyas który gra na wszystkich instrumentach i jest wokalistą, a dopiero do późniejszych albumów zatrudniał muzyków sesyjnych. Vratyas pochodzi z Islandii ale na stałe osiedlił się właśnie w Niemczech. Zespół nagrał podobno już 7 dem, ale tylko 5 jest znanych powszechnie. Muzycznie na początku inspirowany był black metalem, ale z czasem ewoluował do epickiego śpiewu tylko z elementami black metalu i tak gra do dziś. Większość tekstów jest napisana po angielsku, ale niektóre w staronordyckim, staroniemieckim i łacińskim, a pochodzą w większości z pogańskiej literatury.
Najnowszy album "Heralding: The Fireblade" jest 4 pełnogrającym albumem z kolei. Składa się z 9 utworów trwających łącznie 50:07 minuty. Przepełniony jest niesamowitymi, epickimi utworami które na długo zostają w pamięci. Muzycznie jest wyśmienicie, świetne brzmienia gitar połączone z rytmiczną perkusją oddają klimat. Tak samo jest z wokalem i tekstami utworów. Polecam go naprawdę wszystkim...
Ocena: 10/10

Oficjalna strona zespołu: www.falkenbach.de
Strona MySpace: www.myspace.com/falkenbachband

Kivimetsän Druidi - Shadowheart (2008)


Kivimetsän Druidi to zespół z Finlandii założony w 2002 roku, grający symphonic/folk metal. Na swoim koncie mają 3 demówki i 2 EP'ki, a teraz w 2008 roku przyszedł w końcu czas na pierwszy pełny album. Lirycznie wszystkie teksty zespołu opierają się na fantazji.
Najnowszy album "Shadowheart" nie odbiega znacznie od poprzednich nagrań zespołu chociaż od samego początku czuć że jest bardziej ułożony i delikatny. Utwory opierają się na wydanych wcześniej demach lub są po prostu nieznacznie zmienionymi i dojrzalszymi kopiami. Wokal Joni Koskinena nadal potrafi zachwycić i świetnie współgra z całością. Szkoda tylko że wokal kobiecy został zmieniony i nie ma już w składzie Anniki Laaksonen (2004-2006) ani Jenni Onishko (2006-2008) za to na ich miejsce wskoczyła Leeni-Maria Hovila która niespecjalnie się wyróżnia.
Mimo wszystko "Shadowheart" jest bardzo dobry i całkiem nieźle się go słucha, ale ja liczyłem jednak na coś więcej. Nie mogę powiedzieć że jest źle, ale czuję pewien niedosyt po wyśmienitych demach, cóż może kolejny album mnie zadowoli.
Ocena: 8/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.kivimetsandruidi.com/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/kivimetsandruidi

czwartek, 4 września 2008

Hanzel und Gretyl - Über Alles (2003)


Hanzel und Gretyl to zespół stworzony w 1993 roku przez Kaizer Von Loopy oraz Vas Kallas. Pochodzą z USA, a nie jak wiele osób uważa z Niemiec pomimo że większość tekstów jest po niemiecku i tylko część po angielsku. Grają industrial metal/industrial rock, cold wave. Teksty utworów opierają się o fascynacje wizją przyszłości, w której władzę nad światem sprawują maszyny.
Album "Über Alles" to typowy agresywny industrial metal z szybkim rytmicznym tempem gitar Loopy'ego i syntetycznej perkusji. Tutaj językiem przeważającym jest niemiecki często przemieszany z angielskim. Ze względu na tytuły utworów nawiązujące do nazizmu takie jak: SS Deathstar Supergalactick oraz Third Reich From The Sun, album jest oficjalnie zakazany w Niemczech. Natomiast główną ideą albumu to satyra totalitarnych reżimów.
Mimo iż album nie odniósł takiego sukcesu jak poprzednie to i tak uważam że jest bardzo dobry.
Ocena: 8/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.hanzelundgretyl.com/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/hanzelundgretyl

Riger - Gjallar (2004)


Niemiecka grupa muzyczna grająca pagan metal zwana Riger ma na swym koncie już cztery pełne albumy. Grupa powstała w 1996 roku i w tym samym nagrała swoje jedyne demo. Teksty utworów dotyczą asatru, mitologii nordyckiej i germańskiej oraz wierzeń nordyckich i germańskich.
Najnowszy album "Gjallar" z 2004 roku zawiera 10 kawałków trwających łącznie 45:23 minuty. Świetny wokal połączony z niemieckimi tekstami prezentuje się wyśmienicie. Jest to najlepsze połączenie jak dla mnie, a jeszcze dodając szybkie parte gitarowe i nie najgorszą perkusję wychodzi idealnie. Po dłuższym czasie słuchania na okrągło może trochę nużyć, ale bardzo dobrze wraca się do niego co jakiś czas. Album został wydany jako Digipack, a jako ciekawostkę dodam że ścieżki 3 i 6 zostały źle wydrukowane w spisie utworów. Na szczęście ten niewielki błąd nie przeszkadza w odbiorze wybornej muzyki...
Ocena: 10/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.riger.org/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/rigerofficial

XIV Dark Centuries - For Your God (1999) demo


XIV Dark Centuries jest zespołem z Niemiec, grającym pagan metal. Powstał w 1998 roku, a w 1999 nagrał swoje pierwsze demo "For Your God". Teksty traktują o pogaństwie, wikingach i naturze. Na koncie mają 2 dema, 2 albumy i jedną EPkę.
"For Your God" jest jak już wspomniałem wcześniej ich pierwszym demem i na dodatek bardzo udanym. Trwa 29:08 i składa się z 6 utworów. Zaczyna się od spokojnego intra połączonego z tytułowym pierwszym utworem. Kilka kawałków jest utrzymanych w spokojnym tempie, a kilka w trochę szybszym ale zmienia się również w trakcie utworu. Ogromne wrażenie na mnie robi wyśmienity wokal Michela śpiewającego wcześniej (jak i dwóch innych grających muzyków) w death metalowym zespole Reifen 14.
XIV Dark Centuries to jedna z moich ulubionych kapel, a tym debiutanckim demem pokazują że stać ich na naprawdę wiele... Polecam bo warto.
Ocena: 10/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.xivdarkcenturies.de/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/xivdarkcenturies

środa, 3 września 2008

Graveland - Will Stronger Than Death (2007)


Graveland to polski zespół z Wrocławia założony przez Roberta "Rob Darken" Fudale w 1992 roku. Wykonywana przez nich muzyka to pagan/viking/black metal, a przez niektórych klasyfikowana również jako nsbm z czym nie zgadza się założyciel (i ja również). Treści utworów nawiązują do celtyckiej wiary, antychrześcijaństwa, wojny oraz tzw. wotanizmu. Graveland należy do czołówki polskiego podziemnego black metalu.
Ostatni jak na razie pełny album "Will Stronger Than Death" jest naprawdę udany. Składa się z 7 utworów trwających 54:17 minuty. Graveland ogólnie charakteryzuje się ciężką muzyka. Bardzo wyrazista jest perkusja, natomiast gitary zeszły na drugi plan. Wszystkie utwory są utrzymane w bardzo podobnym, średnim tempie z czasem wolniejszymi momentami.
Jest to naprawdę dobry album trzymający poziom poprzednich.
Ocena: 8/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.graveland.org/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/truegraveland

Imperial Crystalline Entombment - Apocalyptic End in White (2004)


O zespole Imperial Crystalline Entombment nie można wiele powiedzieć ponieważ ciężko cokolwiek znaleźć w necie na ich temat. Pochodzą z USA, grają black metal i powstali w 2003 roku. W tym samym roku nagrali demo a rok później pierwszy i jak na razie jedyny pełnoprawny album, jedyny ponieważ obecnie zespół został zawieszony.
Warstwa liryczna zimnego jak lód albumu "Apocalyptic End in White" to przede wszystkim nienawiść, śmierć ale także lód, zima i tzw Råvaskeith. Muzycznie album prezentuje się bardzo dobrze. Wszystkie kawałki są bardzo mocne i szybkie.
To naprawdę udany album, wart sprawdzenia więc... "we are fucking ice!!".
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.imperialice.com/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/imperialcrystallineentombment

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Mystic Shadows - Over Old Hills (2004)


Mystic Shadows to zespół pochodzący z Brazylii, grający viking/pagan/black metal. Zespół został założony w 2002 roku, a w 2 lata później wydał jedyny do tej pory album "Over Old Hills", jedyny ponieważ zawiesił działalność. Warstwa liryczna to nic innego jak pogaństwo, mitologia i natura. Album składa się z 8 utworów trwających 52:39 minuty.
Co do samej muzyki to jest ona bardzo dobra wręcz epicka. Większość utworów jest wolniejsza przeplatająca się z szybszymi i cięższymi momentami. Nie zabrakło też smutnych instrumentalnych utworów. Muzyka po prostu przepełnia średniowieczną atmosferą. Tak samo jest ze skrzekliwym wokalem który bardzo dobrze tu pasuje moim zdaniem.
Album naprawdę wart sprawdzenia i przesłuchania, a na pewno wynagrodzi czas spędzony przy nim...
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: n/a
Strona MySpace: http://www.myspace.com/paganmemories

niedziela, 17 sierpnia 2008

Saltus - Imperium Słońca (2005)


Zespół Saltus pochodzący z Warszawy powstał w 1997 roku ale początkowo nazywał się Dark Forest i w tym samym roku nagrali swoje pierwsze demo "Inexploratus Saltus". Grają mocny i coraz cięższy pagan metal. Lirycznie teksty nawiązują do słowiańskiej przeszłości i mitologii, a także antychrześcijaństwa. Pierwszym pełnoprawnym albumem z 2001 roku była "Slavonic Pride" u nas znana jako "Słowiańska Duma", a w 2005 przyszła pora na kolejny "Imperium Słońca".
Album ten jest i miał być z założenia inny niż poprzednie dokonania. Również dzięki temu że zespół cały czas zmienia swój skład i w sumie tylko Bithorn (założyciel zespołu) pozostał od początku. Jest bardziej dojrzały i skierowany w kierunku death metalu o czym świadczy nie tylko muzyka ale z goła inny wokal niż nas do tego przyzwyczaiły poprzednie ciągle powtarzane wydania demo (których jest kilka) i "Słowiańskiej Dumy". Teraz mamy naprawdę wyśmienity album z pogańskimi tekstami i mocnym brzmieniem. Dodam jeszcze że w skład albumu wchodzi 7 utworów trwających łącznie 30:57 minuty.
Zespół podobno jest w trakcie nagrywania kolejnego albumu więc czekajmy z niecierpliwością bo na pewno warto. Slava...
Ocena: 10/10

Oficjalna strona zespołu: www.saltus.za.pl
Strona MySpace: www.myspace.com/officialsaltus

Nów - Nowia (2004)


Nów jest zespołem założonym w 1997 roku, pochodzącym z Torunia i grającym pagan metal. Teksty utworów są o pogaństwie a bliżej o słowiańskim dziedzictwie więc antychrześcijańskie. W roku 2000 nagrali demo "Przebudzenie Uśpionej Potęgi" i dopiero w 2004 wydali swój debiutancki album pod tytulem "Nowia". Niestety od tej pory nie ukazał się żaden kolejny ale nie ma co narzekać bo "Nowia" mimo wszystko jest świetna.
Muzycznie album to czysta poezja dla uszu. Mamy tutaj słowiańskie pieśni wojenne z czystymi jak i czasem bardziej ostrymi wokalami. Instrumentalnie jest również bardzo ciekawie bo poza instrumentami folkowymi są piękne kompozycje klawiszowe. Nie obyło się oczywiście bez wyśmienitych kobiecych partii wokalnych dodających smaczku.
Jest to jeden z najlepszych polskich zespołów pagan metalowych który jeśli tylko potrafisz i chcesz się w niego zagłębić potrafi cię cofnąć o ponad 1000 lat wstecz i pokazać Ducha Starożytnej Sławii... Potęga, chwała, pogaństwo!
Ocena: 10/10

Oficjalna strona zespołu: http://nowia.metal.pl/
Strona MySpace: n/a

poniedziałek, 14 lipca 2008

Månegarm - Vargstenen (2007)


Månegarm
to zespół działający od 1995 roku (początkowo zwany Antikrist) pochodzący ze Szwecji. Grają viking/folk metal z tekstami w swoim ojczystym języku. Nazwa zespołu (Månegarm - Księżycowy Pies) oznacza z mitologi skandynawskiej ogromnego wilka goniącego po niebie księżyc. Teksty zespołu oscylują wokół pogańskiego dziedzictwa, historii wikingów i kultury skandynawskiej.
Najnowszy album "Vargstenen" nagrany w 2007 roku składa się z 12 świetnych utworów. Muzyka jest bardzo urozmaicona. Łączy szybkie, agresywne tempa z niesamowitym growl'em jak i wolne z czystymi epickimi wokalami. Dodatkowo żeński wokal dodający klimatu razem z folkowymi kawałkami naprawdę przenoszą 1000 lat wstecz.
Polecam wszystkim, nie tylko fanom viking metalu.
Ocena: 10/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.manegarm.com/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/manegarm

piątek, 27 czerwca 2008

Equilibrium - Sagas (2008)


Na wstępie napisze ze Equilibrium jest jedną z moich ulubionych kapel i ich debiutancki album "Turys Fratyr" swego czasu nie schodził z pierwszego miejsca najczęściej słuchanych. Equilibrium to niemiecki zespół z München grający viking/folk metal. Minęły 3 lata od ich poprzedniego longplay'a i w końcu jest godny następca. Zawartość albumu to 13 utworów tym razem jeszcze bardziej epickich, w tym 3 utwory instrumentalne których oczywiście nie mogło zabraknąć. Reszta oczywiście śpiewana jest w języku niemieckim. Już długo przed premierą można było posłuchać utworu "Blut Im Auge" który jest naprawdę wyśmienity choć reszta nie ustępuje mu na krok.
Na albumie gościnnie wystąpił Ulrich Herkenhoff czyli jeden z najbardziej znanych muzyków grających na fletni pana. Jeśli ktoś nie kojarzy to można go usłyszeć chociażby na soundtrack’u do filmu "Władca Pierścieni - Powrót Króla". Gościnnie w nagraniach wzięła także udział wiolonczelistka Agnes Malich - zastępczyni koncertmistrza Orkiestry Filharmonii w Augsburgu.
Poza standardowa wersja CD dostępny jest jeszcze Digipack z dodatkowym DVD. W którego skład wchodzą koncerty scenowe, studyjny reportaż na temat "Sagas", materiał zza kulis i z podróży, materiały online i inne specjalne niedostępne nigdzie indziej bonusy. Polecam bez dwóch zdań!
Ocena: 10/10

Sample: http://www.nuclearblast.de/splash/equilibrium/index.html
Oficjalna strona zespołu: http://www.equilibrium-metal.de/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/equilibrium

sobota, 21 czerwca 2008

POWER DRAKKAR TOUR, Týr + Witchking + Totentanz - koncert


POWER DRAKKAR TOUR
Týr + Witchking + Totentanz

Częstochowa 19.06.2008 (Galeria Teatr from Poland)

Niestety w naszym mieście takich koncertów nie ma zbyt wiele, a nawet można rzec że nie ma ich wcale dlatego na ten czekałem z niecierpliwością. Bilety kosztowały 20zł w przedsprzedaży bądź 26zł w dniu koncertu i mimo dość niewielkiej liczby osób bo około 100 spokojnie można było je nabyć przed samym koncertem o godzinie 20. Sam koncert zaczął się oczywiście od supportu. Na pierwszy ogień poszedł heavy/power metalowy Witchking z Krakowa z oczywiście 30 minutowym opóźnieniem. Zagrali całkiem nieźle kilka kawałków ze swojej płyty zachęcając wszystkich niestety niezbyt skutecznie żeby podeszli bliżej pod scenę. Później po około 20 minutowej przerwie i strojeniu instrumentów nadeszła pora na drugi zespół czyli hard-rockowy Totentanz z Tarnowa. Ci natomiast mimo trochę z pozoru łagodniejszej muzyki bardziej przekonali słuchaczy pewnie dlatego że zagrali o niebo lepiej niż poprzednicy. Na początku zaczęli od spokojniejszych kawałków, a na koniec zakończyli świetnym utworem "Eutanazja". Tym razem już większy tłum zgromadzony pod samą scena zaczął się rozkręcać i szaleć w pogo. Po kolejnej przerwie tym razem trochę krótszej przyszła pora na gwiazdę wieczoru czyli samego Týra. Pomimo drobnych problemów akustycznych panowie z Wysp Owczych pokazali klasę. Týr gra viking/folk metal i mimo tego że na płytach brzmią raczej dość spokojnie to na żywo ich koncert jest pełny mocy i ciężkiego kawałka metalowego grania. Zagrali starsze utwory jak i bodajże jeden z ich najnowszego albumu "Land". Tłum rozkręcił się na dobre a wokalista pomiędzy kolejnymi utworami rozbawiał swoją znajomością polskiego. Mimo że ich utwory są w miarę długie to grali zdecydowanie za krótko. Można było ich słuchać i słuchać, a to cały czas było za mało. Mimo wszystko grali chyba i tak najdłużej ze wszystkich tego wieczoru bo ponad 45 minut w porównaniu z poprzednikami którzy w granicach 30 minut. Na koniec zagrali jeszcze ostatni utwór na bis po czym tłum zaczął krzyczeć "Tyr, Tyr, Tyr" ale to już był niestety koniec. Całość zakończyła się około godziny 23:30.
Podsumowując warto było czekać choćby na samego Týra, ale support spisał się naprawdę nieźle. Oby więcej takich koncertów w Częstochowie! i do zobaczenia miejmy nadzieje za rok...

niedziela, 30 marca 2008

Aisling - Stone of Light (2007) demo


Aisling na swojej stronie MySpace opublikował 2 nowe świetne utwory z nadchodzącego albumu "Stone of Light". Pierwszy z nich to "Stone of Light", a drugi "Bora". Nie ma co ukrywać że bardzo na niego czekam i to już od dawna bo premiera jest niestety cały czas przesuwana. Mimo wszystko polecam posłuchać i samemu ocenić. Natomiast ja oceniam bardzo wysoko...
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.aislingweb.com/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/aislingweb

piątek, 22 lutego 2008

Holy Moses - Strength, Power, Will, Passion (2005)


Niemiecki Holy Moses został założony w 1982 roku. Zespół który wcześniejsze albumy miał utrzymane w konwencji punkowo-hardcorowej obecnie zajmuje się graniem thrash metalu. Album "Strength, Power, Will, Passion" jest to ich 2 album po tym jak zespół został zreaktywowany w zmienionym składzie nie licząc oczywiście niesamowitej wokalistki Sabiny Classen która jest ich wizytówką. Płyta składa się z 12 utworów i trwa 48:49 minut, jest dość ciężka, mocna i szybka, świetnie prezentują się gitary, a perkusja po prostu miażdży. Wszystkie utwory mają podobny, bardzo wysoki poziom więc nie ma co szukać jakiś wyjątków.
Po prostu cała płyta jest nagrana wyśmienicie a Sabina pokazuje klase. Mimo że na dłuższą metę jest zbyt monotonna bo utwory są według jednego i tego samego schematu to "Strength, Power, Will, Passion" doskonale nadaje się do słuchania co jakiś czas. Szczerze polecam bo naprawdę mamy tu wytrzymałość, moc, chęci i pasje...
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: http://www.holymoses.de/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/holymosesgermany

czwartek, 21 lutego 2008

Nachtreich - Von Dornen Und Selbstmord (2006) demo


Nachtreich to zespół pochodzący z Niemiec, założony w 2003 roku, składający się z 2 muzyków - Petera Honsalka grającego na altówce, pianinie, klawiaturze i Uli Kainedera grającego na gitarze, basie, klawiaturze, kontrabasie, skrzypcach. Do tej pory na swoim koncie mają 5 dem, a "Von Dornen Und Selbstmord" jest ich obecnie najmłodszym. Grają połączenie neoclassical folk/ambient z black metalem. "Von Dornen Und Selbstmord" składa się z 3 utworów trwających łącznie 20:06 minut.
Kawałki są dość ponure, z bardzo głęboką melodią i nie ma w nich wokalu. Nie jest to może nic wybitnego ale naprawdę nieźle zagrane utwory i fajnie się ich słucha. Wydanie cd jest limitowane do 200 kopii ale zostało również wydane na kasetach i trwa 10 minut dłużej niż wersja cd.
Ocena: 9/10

Oficjalna strona zespołu: n/a
Strona MySpace: http://www.myspace.com/nachtreich

niedziela, 17 lutego 2008

Satyricon - Now, Diabolical (2006)


Satyricon to norweska grupa powstała w 1990 roku, grająca black metal. Ich ostatni album "Now, Diabolical" to jednak już nie jest czysty black metal co nie znaczy wcale że gorszy, a wręcz przeciwnie. Na płycie mamy 8 utworów trwających łącznie 44:49 minuty.
Nowy album idzie trochę w kierunku w którym podążył już "Volcano". Brakuje tu co prawda trochę agresji, furii czy szaleństwa które mogliśmy poczuć na poprzednich albumach ale chyba takie było zamierzenie i obrany już kierunek. Mimo wszystko wokalista Sigurd "Satyr" Wongraven swoim skrzekliwym głosem trzyma wysoki poziom. Muzyka również jest wyśmienita, gitary i bębny dają czadu szczególnie w kawałkach takich jak "Now, Diabolical", "A New Enemy" czy "Delirium". Bardzo podoba mi się również teledysk do utworu "K.I.N.G.". Ogólnie album bardzo ciekawy i odbiegający od typowego black metalu co akurat bardzo mi się podoba.
Ocena: 9/10

Oficjalna strona: http://www.satyricon.no/
Strona MySpace: http://www.myspace.com/satyricon