Witaj na Shadows of the Sun !!!

Witaj na SHADOWS OF the SUN, blogu o muzyce "przeważnie" metalowej na którym zamieszczam recenzje albumów, demówek, koncertów, dvd i w ogóle wszystkiego co tylko tylko z nią związane.
Jest to jakby jego reaktywacja ponieważ z braku czasu musiałem porzucić pierwotny projekt. Myślę że teraz uda się bez problemów kontynuować to co zacząłem i co jest moją pasją.

Życzę miłej lektury...

Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 października 2010

REBELLION TOUR VOL. II, Decapitated, Hate, Christ Agony, Vedonist, Nammoth, Nerve - koncert

REBELLION TOUR VOL. II
Decapitated, Hate, Christ Agony, Vedonist, Nammoth, Nerve

Częstochowa 23.10.2010 (Klub Zero)

Zapowiadał się świetny koncert mimo, że nie jestem jakimś szczególnym fanem wyżej wymienionych zespołów to i tak byłem bardzo podekscytowany. 6 w większości death metalowych zespołów na jednej scenie musiało dać zajebisty pokaz. Chociaż 3-4 w zupełności by wystarczyły. Trochę się na koncert spóźniłem bo do ostatniej chwili nie wiedziałem czy dam rade pójść, ale się udało i jestem bardzo zadowolony, że tak się stało. Bilety kosztowały 35zł, a w dniu koncertu 45zł, zaczęli punktualnie czyli o 18 co mnie akurat zdziwiło. Gdy wszedłem do Klubu Zero bo tam akurat grali (i chyba dobrze) tłumów nie zastałem. Większość kapel pochodzi z Polski oprócz Nerve którzy pochodzą z Włoch i zagrali na samym początku. Niestety nie miałem okazji ich dłużej posłuchać bo akurat kończyli gdy wchodziłem, ale chyba wiele nie straciłem bo pod sceną było dość pusto.

Po krótkiej przerwie na scenę wkroczył Nammoth i dał naprawdę zajebisty pokaz. Wokalista ryczał i nawoływał ludzi żeby podeszli bliżej mimo, że bez powodzenia to i tak scena ledwo wytrzymywała. Nammoth to dość nowy zespół, nie wydali jeszcze żadnej płyty, ale warto ich śledzić bo graja naprawdę genialnie. Na nich się ani trochę nie zawiodłem jak zresztą na żadnym z zespołów, ale byli naprawdę w czołówce tego wieczoru. Pod koniec pod sceną kilka osób zaczęło przynajmniej robić dobre wrażenie.

Następnie wyszedł Vedonist czyli death zmieszany z thrash metalem. Dali z siebie wszystko, występ był równie udany jak Nammoth. Nigdy ich wcześniej nie słyszałem ale dali czadu. Pod sceną też zaczęło się w końcu coś dziać, publika zaczęła się rozkręcać. Większość zespołów grała w okolicach 30 minut po 4-5 utworów co w zupełności wystarczało.


Po kolejnej przerwie technicznej na scenie pojawił się bardziej znany Christ Agony. Tłum żywiołowo zaczął skandować "napierdalać, napierdalać!" i tak też było. Melodyjny black w ich wykonaniu był ucztą dla uszu. Wokalista zaczął nawet żartować tekstami w stylu "starczy już tych ballad, czas zacząć napierdalać" widać chciał nawiązać większy kontakt z publicznością i udało im się.

Tuż po nich na scenie zawitał Hate przed występem zmieniając lekko dekorację, dodając własne emblematy. Wszyscy członkowie zespołu mieli również jak przystało na black metalowy zespół twarze pomalowane na biało. Niesamowicie to dodawało klimatu tak samo jak intro oraz cały ich występ, może nie ruszali się jakoś specjalnie na scenie, ale muzycznie było super. Był to chyba najbardziej klimatyczny i pewnie dlatego, że inny niż reszta występ do tej pory. Podczas ich występu stroboskop zaczął tak napieprzać, że aż zaczynały boleć oczy...

Na sam koniec na scenę wyszedł gwóźć programu czyli Decapitated. I myslałem, że to oni będą gwiazdą tego wieczoru, ale chyba niestety tak nie było. Tłum bawił się wyśmienicie, nawet ochrona zaczęła interweniować i w sumie mnie też się bardzo podobało, ale jakoś nie mogę znieść wrażenia że było tylko dobrze. Naprawdę fajnie wypadł kawałek "Spheres of Madness". Cały koncert zakończył się w okolicach godziny 23. Mieliśmy zatem 5cio godzinny pokaz zajebistego metalowego grania na który warto było się wybrać. Nie spodziewałem się, że tak mi się spodoba i do jasnej cholery chcemy u nas więcej takich koncertów!

Trailer koncertu: http://www.youtube.com/watch?v=k0F4ObpONr0
[zdjęcia zostały zapożyczone z serwisu www.metalnews.pl]

Brak komentarzy: